Montaż instalacji elektrycznej Warszawa

Blisko 40 lat obecności na rynku to dość długi okres czasu, aby wyrobić sobie renomę. W firmie Peranek pracuje na nią już drugie pokolenie elektryków, a historia przedsiębiorstwa jest dobitnym przykładem tego, jak ważna jest umiejętność adaptowania się do zachodzących na rynku zmian.

– Mój ojciec zaczynał od pracy fizycznej jako elektryk, jednak od kiedy zarejestrował własną działalność gospodarczą, bardzo szybko rozwinął firmę i sam zaczął zatrudniać elektromonterów. W tym czasie, kiedy on kładł podwaliny pod swoją firmę, ja zdobywałem wykształcenie w tym samym kierunku – najpierw w technikum elektrycznym, a następnie podczas studiów na Wydziale Elektrycznym Politechniki Warszawskiej – mówi Marcin Peranek.

Pierwsze kroki w branży elektrycznej Marcin Peranek stawiał jeszcze jako młody chłopak, a w 2000 roku założył w Warszawie własną działalność gospodarczą.

Sukcesywnie zdobywał też dalsze kompetencje, nie tylko w zakresie montażu instalacji elektrycznych, ale także w dziedzinie menadżerskiej i biznesowej, kończąc studia podyplomowe menadżerskie w SGH w Warszawie. W 2012 roku zarejestrował w KRS spółkę PERANEK Sp. z o.o., co było ważnym krokiem, pozwalającym na obsługę większych klientów i współpracę z dużymi firmami na rynku krajowym.

fot. Peranek

Kto stoi w miejscu, ten się cofa

Jak każda firma, również warszawski Peranek, świadczący usługi montażu instalacji elektrycznych, teletechnicznych, a także budowę serwerowni, ma w swojej historii kroki milowe, które umożliwiły dalszy rozwój.

– Najwięcej takich zmian przeprowadziliśmy w latach 2009/2010. Wymieniliśmy wówczas flotę samochodów służbowych, zadbaliśmy o kwestie wizerunkowe, ujednolicając kolory i reklamy na autach (niebieski kolor i logo) oraz zakupiliśmy nowe, oznaczone logo ubrania robocze dla pracowników. Duże zmiany zaszły też w parku maszynowym, bo wszystkie stare narzędzia zostały zastąpione przez nowe marki (Hilti i Bosch – i tej ostatniej firmie pozostaliśmy wierni do dziś). Wśród inwestycji warto też wymienić zakup nowych rusztować jezdnych do pracy na wysokości czy nowe mierniki firmy Sonel, niezbędne do pracy w czasie montażu instalacji elektrycznych – komentuje Marcin Peranek.

Pierwsza dekada XXI wieku to również wiele inwestycji w wyposażenie biura – zakupiono nowy serwer, laptopy, oprogramowanie biurowe i specjalistyczne, kserokopiarki, ploter itd., a także wszelkie wymagane przepisami wyposażenie przeciwpożarowe i pierwszej pomocy (gaśnice, koce gaśnicze, apteczki). W tym czasie odbywały się też szkolenia i audyty związane z BHP, które miały na celu podniesienie poziomu bezpieczeństwa w trakcie codziennej pracy.

– Zorganizowaliśmy m.in. audyt dotyczący BHP p.poż. na stanowiskach pracy na budowie oraz w siedzibie firmy (w biurze i magazynach) oraz szkolenia z pierwszej pomocy z udziałem ratowników medycznych. Te działania oraz zakup kompletnego wyposażenia BHP dla pracowników i dla ich stanowisk pracy pozwoliły nam na wzięcie udziału w konkursie organizowanym przez PIP, co zakończyło się otrzymaniem przez PERANEK Sp. z o.o. dyplomu za udział w programie prewencyjnym „Bezpieczeństwo pracy w małych zakładach” – podkreśla Marcin Peranek.

fot. Peranek

Od montażu instalacji elektrycznych i teletechnicznych do generalnego wykonawstwa robót budowlanych

Działając głównie w okolicach Warszawy, firma Peranek wyspecjalizowała się w montażu instalacji elektrycznych i teletechnicznych. Swoje usługi kieruje do różnych odbiorców, zarówno prywatnych, jak i komercyjnych oraz z sektora publicznego (domy jedno i wielorodzinne, obiekty służby zdrowia, przemysłowe, handlowe, edukacyjne, sakralne itd.). Z czasem oferta poszerzyła się też o realizację kompleksowych serwerowni budynkowych i mobilnych serwerowni kontenerowych. Od kilku lat Peranek wkracza również w całkowicie nowe obszary, wykorzystując swoje wieloletnie doświadczenie.

– Wykonując montaże instalacji elektrycznych i teletechnicznych, współpracowaliśmy na budowach z wieloma wykonawcami z różnych branż, zyskując okazję do tego, aby ocenić jakość ich pracy. Dlatego też postanowiliśmy spróbować swoich sił jako generalny wykonawca robót budowlanych wielobranżowych. Realizując z naszymi sprawdzonymi partnerami kompleksowo małe i średnie inwestycje jesteśmy w stanie osiągnąć przewagę finansową nad dużymi przedsiębiorstwami, bo dla takiego układu współpracy/organizacji nie jest wymagane posiadanie dużego zaplecza obsługi budowy od strony biurowej – mówi Marcin Peranek.

W przyszłym roku firma Peranek będzie obchodzić 40-lecie działalności. Ogromne doświadczenie, wyspecjalizowana kadra, szeroki zakres świadczonych usług oraz stale poszerzające się portfolio to jednak nie tylko powód do dumy, ale także wyzwanie. Aby jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby klientów i móc kompleksowo realizować usługi z zakresu generalnego wykonawstwa robót budowlanych, budowy serwerowni i montażu instalacji elektrycznych i teletechnicznych, w Warszawie powstanie nowa siedziba firmy, zlokalizowana na Ursynowie.

– Powstała już wstępna koncepcja budynku biurowego z halą magazynową. Nowa siedziba pozwoli nam na zwiększenie wyposażenia specjalistycznego i rozbudowę zaplecza technicznego oraz magazynowego. Dzięki temu będziemy mogli realizować coraz większe i liczniejsze zlecenia od klientów – podsumowuje Marcin Peranek.

Z ofertą firmy można zapoznać się na stronie: www.peranek.pl

Gałęzi działalności firmy związanej z budową serwerowni poświęcona jest strona: www.serwerownie.com.pl

02-656 Warszawa , ul. Ksawerów 21, woj. mazowieckie
tel. +48 22 8533432, +48 501 744 504,

Dinolift – podnośnik koszowy Dino

Podnośniki koszowe Dino marki Dinolift są dostępne w sprzedaży w ponad 40 krajach na całym świecie, a przez lata obecności na rynku maszyny fińskiego producenta stały się synonimem wysokiej jakości, bezpieczeństwa, a także – różnorodności dostępnych rozwiązań, wśród których znajdują się podnośniki samojezdne, montowane na pojazdach czy na przyczepach. Aby ułatwić klientom dobór odpowiedniego urządzenia, podnośniki koszowe Dinolift zostały podzielone na pięć kategorii. I tak: RXT to lekkie terenowe podnośniki, które sprawdzą się wszędzie tam, gdzie trzeba pracować na niestabilnym gruncie. Seria VT przeznaczona jest z kolei do montażu na samochodach roboczych. Pod oznaczeniem Dino T/XT/XTB (Trailers) znajdują się przyczepy z podnośnikiem, a pod Dino XTC II – modele o podwoziu gąsienicowym i rozkładanych podporach oraz podnośniki teleskopowe i przegubowe.

fot. Serafin 

Podnośnik koszowy Dinolift – na miarę potrzeb

Tam, gdzie zachodzi potrzeba pracy na nierównym terenie, a także konieczność jazdy po pochyłościach, doskonale sprawdzą się podnośniki koszowe Dino z serii RXT. Mają one napęd 4×4, nisko położony środek ciężkości oraz automatyczne poziomowanie do 13,5º.

Dzięki możliwości wyposażenia podnośnika w silnik elektryczny, świetnie sprawdzi się on też wewnątrz budynków. W tej serii można znaleźć maszyny o maksymalnym udźwigu do 230 kg i wysokości roboczej do 28 m. Bardzo praktycznym rozwiązaniem jest dostęp do wszystkich funkcji z kosza.

fot. Serafin 

W typoszeregu montowanych na gąsieniach podnośników koszowych Dinolift oznaczonych jako XTC II znajdują się maszyny, które mogą pracować na pochyłościach rzędu 16º, przez co sprawdzą się nawet w ekstremalnych warunkach – na śniegu, między drzewami i na innych trudnych terenach. Mają one nisko położony środek ciężkości i są niezwykle stabilne w prowadzeniu. Jednopozycyjne podpory z maksymalnym prześwitem można bardzo łatwo wypoziomować za pomocą tylko jednego przycisku, co znacznie usprawnia pracę. Wysokość robocza podnośników XTC II wynosi od 18,5 do 22 m. Do wyboru są warianty z silnikiem wysokoprężnym lub elektrycznym 230 VAC – niezależnie od wersji producent zatroszczył się o zachowanie możliwości precyzyjnego sterowania.

fot. Serafin 

W pracach konserwatorskich i usługowych świetnie sprawdzają się podnośniki koszowe Dinolift z serii VT o wysokości roboczej 23 m. Montuje się je na pojazdach, a na ich opłacalność wpływa też fakt, że do przemieszczenia wymagane są uprawnienia kat. B. Modele zebrane w tej serii są bardzo łatwe w obsłudze, bo wyposażono je w intuicyjny system sterowania Dino Can-Bus. Na komfort pracy operatora wpływa z kolei kosz z łatwym wejściem (antypoślizgowe stopnie), płynne przejścia w przestrzeni roboczej, a także zdalny przycisk start/stop z kosza oraz automatyczne zmiany obrotów zależne od obciążenia.

fot. Serafin 

Serie XT/XTB II i T/TB/TL II są zintegrowane z przyczepami, ale mimo to wciąż lekkie, zwarte i kompaktowe. Wszystkie podnośniki koszowe Dinolift z tej serii mają teleskopowy wysięgnik z funkcją ciągłego obrotu, co jest rozwiązaniem bardzo funkcjonalnym. Dzięki temu perfekcyjnie nadają się do pracy nawet w ciasnych przestrzeniach. Również w tych modelach producent nie zapomniał o elementach takich jak łatwe wejście do kosza czy proste sterowanie.

Unikalną cechą modeli XT/XTB II jest przegub, który można podnosić i ustawić względem obszaru roboczego.

fot. Serafin 

Każdy z podnośników koszowych Dinolift został zaprojektowany do innych warunków pracy, przez co w ofercie firmy Serafin-Maszyny bez trudu można znaleźć zarówno podnośnik, który z łatwością będzie poruszać się na gąsienicach po pochyłym, niestabilnym terenie, jak i podnośnik, który sprawdzi się w wąskich pomieszczeniach. Solidne komponenty, nacisk na jakość, świetne parametry i bogate wyposażenie standardowe oraz opcjonalne nie wymusiły jednak żadnych kompromisów na rzecz komfortu operatora. Dlatego – niezależnie od modelu – podnośnikami można łatwo i precyzyjnie sterować, zachowując zarazem wysoki poziom bezpieczeństwa.

Z pełną ofertą firmy można zapoznać się na stronie: www.serafin-maszyny.com

32-088 Przybysławice, ul. Widokowa 1, woj. małopolskie
tel. 124 194 545,

Ultracienkie płytki gresowe Di Carta

Płytki gresowe typu slim to prawdziwy hit. Dlaczego? Cieńsze płytki to szereg zalet – tracimy mniej przestrzeni, zyskujemy ekonomiczniejsze ogrzewanie, działamy proekologicznie, a do tego mamy możliwość wyboru niezwykłych struktur i kolorów. Jak to możliwe?

Ultracienkie płytki gresowe – oszczędności w kosztach i przestrzeni

Kolekcja Di Carta to płytki o grubości zaledwie 5 mm, co docenią właściciele nie tylko małych pomieszczeń. Co bardzo ważne, cienka płytka o wiele szybciej oddaje ciepło z ogrzewania, które zostało pod nią zainstalowane. Ultracienkie płytki gresowe pozwalają zatem zaoszczędzić fundusze, co jest niezwykle istotne w obecnych czasach. Niewielka grubość odbija się także na ciężarze. Płytki Di Carta są lżejsze od standardowego gresu, dzięki czemu możemy zaoszczędzić na kosztach transportu materiału. Warto wspomnieć także o rektyfikowanych krawędziach płytek, które wymagają jedynie niewielkiej ilości fugi, co także oszczędza koszty materiałowe oraz czas pracy.

fot. Vinderen 

Doskonała odporność

Pozornie delikatne, a jednak niezwykle trwałe płytki gresowe slim z kolekcji Di Carta są odporne na skrajne temperatury (nawet na mróz i ogień), a także na wilgoć oraz chemię. Oznacza to całkowitą dowolność projektową. Płytki na schodach, w łazience, za kuchenką gazową, a nawet w garażu czy pracowni – nie musisz się martwić o ich wygląd oraz trwałość, a wybór środka czyszczącego należy wyłącznie do Twoich preferencji.

Na podłogi, ściany… a nawet krzywizny

Ultracienkie płytki gresowe Di Carta można kłaść zarówno na podłogach, jak i na ścianach. Daje to ogromne możliwości w aranżowaniu przestrzeni oraz indywidualnym doborze rozwiązań. Cienkie płytki są niezwykle elastyczne, a do tego trwałe. Teraz możemy kłaść gres bez kompromisów – dokładnie tam, gdzie chcemy. Cienkie krawędzie płytek sprawiają, że można z ich pomocą łatwo wykończyć trudno dostępne wnęki. Kolekcja Di Carta sprawdzi się nawet w przestrzeniach na planie łuku.

fot. Vinderen 

Wygoda montażu

Płytki slim występują w dużym formacie 120 x 60 cm, co sprawia, że montaż jest niezwykle prosty i szybki. Łatwo można stworzyć duże powierzchnie, ale także możliwe są punktowe dekoracje. Ultracienkie płytki gresowe można także łatwo docinać. Dzięki Di Carta uzyskujemy harmonijne, gładkie i doskonale proste powierzchnie. Lekkie płytki sprawiają, że ich układanie jest łatwiejsze i dzięki temu o wiele mniejsze jest ryzyko wystąpienia jakiejkolwiek krzywizny na podłodze lub ścianie.

fot. Vinderen 

Płytka… na płytce?

Cienka płytka gresowa o grubości zaledwie 5 mm daje także możliwość przeprowadzenia ciekawej metamorfozy wnętrza, podczas której unikniemy kucia i całego związanego z tym bałaganu. Jak to możliwe? Płytki Di Carta z powodzeniem można kłaść na już istniejących powierzchniach. Dzięki niewielkiej grubości po położeniu na starym gresie nie zauważymy utraty miejsca, a czas oraz fundusze przeznaczone na skuwanie starej warstwy możemy poświęcić na nowe dodatki do pokoju.

fot. Vinderen 

Gres w wersji slim? Naturalnie!

Warto zaznaczyć, że ultracienkie płytki gresowe Di Carta to produkt w 100% naturalny. Do ich produkcji wykorzystuje się mniej energii niż przy produkcji standardowych gresów. Ich ślad węglowy jest niższy, a proekologiczny wybór doskonale łączy się z funkcjonalnością oraz nowoczesnym wyglądem.

fot. Vinderen 

Porozmawiajmy o designie

Poza niewątpliwie długą listą walorów technicznych, kolekcja Di Carta to płytki typu slim w niezwykle modnych wybarwieniach oraz strukturach, co pozwala dopasować je do każdego pomieszczenia, stylistyki oraz gustu. Ta linia wzornicza inspirowana jest naturą i opiera się na modnych odcieniach szarości. Na powierzchniach ultracienkich płytek gresowych slim odnajdziemy motywy kamienia i betonu w różnych formach i wykończeniu – matowym, polerowanym oraz metalizującym. Stonowana szarość, biel i czerń to barwy, które doskonale wpisują się w różne wnętrza oraz cieszą się niesłabnącą popularnością wśród architektów oraz konsumentów.
Płytki dostępne w kolekcji Di Carta:

• Di Carta Cobre – matowa lub metalizująca powierzchnia z zieloną kolorystyką;
• Di Carta Concreto – matowa płytka o wyglądzie surowego betonu;
• Di Carta Denso – odzwierciedla ponadczasowe piękno kamienia naturalnego (marmuru);
• Di Carta Escala – matowa powierzchnia inspirowana wulkaniczną skałą z efektem strukturalnych pęknięć;
• Di Carta Faton – nieregularny motyw surowego betonu w matowym wykończeniu;
• Di Carta Grecer – matowa płytka o wyglądzie kamienia naturalnego w szlachetnej czerni;
• Di Carta Ligera – matowe lub polerowane wykończenie płytek z efektem marmuru w filigranowej wersji;
• Di Carta Luna – szare płytki w matowym wykończeniu;
• Di Carta Pelusa – polerowany I błyszczący gres w akwarelowym motywie marmuru;
• Di Carta Preto – surowe odcienie czerni i szarości w surowym wykończeniu z matowym licem i ciekawą strukturą;
• Di Carta Raya – płytka w odcieniach bieli i szarości;
• Di Carta Rigo Dark – ciemna szarość w połączeniu z bielą w wersji polerowanej lub matowej;
• Di Carta Rigo Light – szara powierzchnia z intrygującą bielą;
• Di Carta White – klasyczna biel w nowoczesnej odsłonie.

fot. Vinderen 

Skorzystaj z doświadczenia

Solidne, trwałe, lekkie, ekologiczne, wielofunkcyjne oraz designerskie płytki Di Carta to odpowiedź na potrzeby funkcjonalnych oraz pięknych pokryć dla podłóg oraz ścian. Jeśli nie wiesz, które z ultracienkich płytek gresowe Di Carta będą najodpowiedniejsze dla określonego projektu, to skontaktuj się z firmą Vinderen Sp. z o. o., która udziela informacji technicznych, praktycznych, a także porad w zakresie doboru estetycznego płytek typu slim.

Z pełną ofertą firmy można zapoznać się na stronie: www.dicarta.pl

02-231 Warszawa, ul. Jutrzenki 177, woj. mazowieckie
tel. +48 22 223 38 08,

Co to jest ogrzewanie podłogowe?

Komfort na pierwszym miejscu

Wielu z nas lubi chodzić na boso, ale tylko w ciepłych miesiącach. Zimą i jesienią chłodna podłoga – zwłaszcza w łazience czy kuchni, gdzie zazwyczaj ułożone są płytki – skutecznie zniechęca do stąpania bosą stopą. W takiej sytuacji warto zdecydować się na instalację ogrzewania podłogowego – jest to właściwie najskuteczniejsze wyeliminowanie problemu chłodnej podłogi. Nic dziwnego, że to rozwiązanie jest dziś bardzo popularne, zarówno w domach jedno- i wielorodzinnych, jak i w budownictwie mieszkaniowym.

Ogrzewanie podłogowe – co to jest?

Ogrzewanie podłogowe można stosować nie tylko w nowych, ale także w starszych budynkach, które są remontowane/ modernizowane. Podłogówkę można zamontować w całym budynku, jak również tylko w wybranych pomieszczeniach, np. w łazience. Dzięki temu jest to świetne rozwiązanie w sytuacji, w której potrzebne jest ogrzewanie dodatkowe, współpracujące z tradycyjnymi systemami grzewczymi (tzw. systemy grzewcze mieszane).

Jak działa ogrzewanie podłogowe i co to jest? Otóż jest to instalacja grzewcza, która ułożona jest bezpośrednio pod powierzchnią podłogi – i to właśnie stąd do pomieszczenia emitowane jest ciepło.

Możemy wyróżnić dwa typy ogrzewania podłogowego: wodne i elektryczne, które różnią się od siebie pod wieloma względami – zarówno źródłem ciepła, jak również kosztem instalacji oraz eksploatacji.

– Szczególnie często ogrzewanie podłogowe stosowane jest w duecie z tradycyjnymi grzejnikami podłączonymi do centralnego ogrzewania – mówi Mariola Michalczyk, Marketing Manager w firmie Wavin, oferującej najnowsze technologie ogrzewania domu. – W takich układach podłogówka jako źródło niskotemperaturowe jest podstawowym elementem całego układu, a grzejniki (czyli źródło dodatkowe) uruchamiane są wówczas, gdy nie ma możliwości osiągnięcia ustawionej temperatury. Co istotne – taka kombinacja dwóch rodzajów ogrzewania możliwa jest zarówno w przypadku podłogówki wodnej, jak i elektrycznej, przy czym częściej stosuje się pierwszą z nich ze względu na to samo źródło ciepła – dodaje.

Zalety i wady ogrzewania podłogowego

Ogrzewanie podłogowe ma wielu zwolenników, co nie powinno dziwić, bo pozwala ono uzyskać bardzo wysoki poziom komfortu cieplnego dzięki równomiernemu rozkładowi temperatury w poszczególnych pomieszczeniach. Z kolei możliwość precyzyjnego sterowania podłogówką rozwiązuje problem przegrzewania pomieszczeń. W przypadku ogrzewania podłogowego ograniczona też jest konwekcja powietrza, co sprawia, że w pomieszczeniach nie unosi się kurz. Na komfort domowników wpływa także większa wilgotność powietrza.

To także rozwiązanie bardzo efektywne i opłacalne, bo niska temperatura zasilania pozwala sporo zaoszczędzić na kosztach ogrzewania. Ogrzewanie podłogowe doskonale współpracuje np. z pompami ciepła, zapewniając ich wysoką sprawność, a także z gazowymi kotłami kondensacyjnymi, w których dzięki niskiej temperaturze powrotu możliwy jest większy odzysk ciepła ze spalin.

Istotnym argumentem są też możliwości aranżacyjne, jakie otwiera ogrzewanie podłogowe. Co to konkretnie oznacza? Otóż dzięki temu, że instalacja jest ukryta pod podłogą, metraż pomieszczenia nie zostaje w żaden sposób ograniczony – nie ma też potrzeby montowania grzejników.

Jak każde rozwiązanie grzewcze, ogrzewanie podłogowe ma także swoje wady.

– W przypadku podłogówki wodnej wadą będzie meandryczna metoda ułożenia rur, co może sprawić, że pomieszczenie nie będzie się nagrzewać równomiernie, zwłaszcza gdy początek pętli będzie usytuowany w miejscu innym niż najchłodniejsze. Rozwiązaniem pozbawionym tej wady będzie natomiast układ ślimakowy, w którym problem nierównomierności temperatury praktycznie nie występuje – wyjaśnia Mariola Michalczyk.

Osoby sceptyczne podkreślają też inną słabą stronę ogrzewania podłogowego, to jest – relatywnie wysoki koszt eksploatacji w przypadku podłogówki elektrycznej. Jest to argument szczególnie często podnoszony dziś, gdy ceny energii szybują w górę (dlatego warto zdecydować się na takie rozwiązanie np. wtedy, gdy na dachu budynku zainstalowane są panele fotowoltaiczne, pozwalające czerpać darmową energię ze słońca).

Obawy u niektórych osób rozważających montaż podłogówki budzi też fakt, że w przypadku awarii systemu, konieczne będzie kucie posadzki (trzeba jednak podkreślić, że do takiej sytuacji dochodzi rzadko, zwłaszcza w przypadku systemów zakupionych od renomowanych producentów).

Cena ogrzewania podłogowego
Zasadniczy wpływ na cenę instalacji ma rodzaj ogrzewania podłogowego. Wariant elektryczny zazwyczaj jest nieco tańszy w zakupie niż podłogówka wodna. W przybliżeniu można określić, że całościowy koszt inwestycji to ok. 200-350 zł za m² ogrzewania podłogowego. Jest to cena za materiały i robociznę w przypadku podłogówki wodnej. Za elektryczną trzeba będzie zapłacić ok. 150-250 zł za m².

Są to oczywiście dane szacunkowe, bo wiele zależy od zmiennych parametrów, takich jak aktualne ceny na rynku, jakość użytych materiałów czy źródło ciepła.

Jakie ogrzewanie podłogowe wybrać?

Gdy wiemy, co to jest ogrzewanie podłogowe, łatwiej jest podjąć decyzję o wyborze konkretnego rozwiązania, decydując się albo na podłogówkę wodną, albo na elektryczną.

W pierwszym przypadku źródłem ciepła jest kocioł grzewczy lub pompa, które podgrzewają czynnik (zazwyczaj jest to woda) do odpowiedniej temperatury. Ciepła woda przemieszcza się następnie rurami, które są zainstalowane pod podłogą – i w ten sposób ogrzewają pomieszczenie. W pewnym uproszczeniu można więc powiedzieć, że wodne ogrzewanie podłogowe to jest centralne ogrzewanie, które znajduje się w podłodze.

W podłogówce elektrycznej ciepło emitują z kolei maty grzewcze lub kable (rzadziej – folia grzewcza), które zasilane są energią elektryczną.

Różnice pomiędzy powyższymi rodzajami ogrzewania podłogowego dotyczą jednak nie tylko źródła ciepła, ale także sterowania, które pozwala utrzymać temperaturę na optymalnym poziomie.

W przypadku ogrzewania podłogowego elektrycznego za regulację temperatury odpowiada termostat, w który standardowo wyposaża się instalację. Najwygodniejsze w obsłudze są termostaty z funkcją Wi-Fi, które umożliwiają zdalne regulowanie temperatury.

W ogrzewaniu podłogowym wodnym, które współpracuje z konkretnym źródłem ciepła (kocioł kondensacyjny, pompa ciepła), dla osiągnięcia optymalnego komfortu zalecane jest zastosowanie automatycznego sterowania. Jego najważniejszym elementem są tzw. centrale sterujące oraz sterowniki: termostaty albo czujniki pokojowe. Takie rozwiązanie pozwala na ustawienie pożądanej temperatury w pomieszczeniu. Również w tym wypadku możliwe jest sterowanie ogrzewaniem przez aplikację, co przekłada się na dużą wygodę.

fot. Wavin

System mieszany z ogrzewaniem podłogowym – co to jest?

Każdy ze wspomnianych powyżej systemów może stanowić jedyne źródło ogrzewania w budynku, ale możliwe są też inne warianty.

– Często stosowanym rozwiązaniem jest tzw. system mieszany, czyli kombinacja grzejników i ogrzewania podłogowego. Jest to instalacja, której atutem są bardzo rozbudowane możliwości konfiguracji, przy czym warto pamiętać również o pewnych ograniczeniach. Na przykład jeśli źródłem ciepła jest pompa (zwłaszcza pompa powietrzna), to lepiej nie montować grzejników, które muszą być zasilane wysoką temperaturą, przez co zmniejszy się sprawność pompy – wyjaśnia Mariola Michalczyk.

Jeśli natomiast w budynku centralne ogrzewanie działa w oparciu o kocioł grzewczy, to bez problemu można dołączyć do niego podłogówkę wodną. Przełoży się nie tylko na lepszy komfort cieplny, ale także wpłynie na obniżenie temperatury czynnika grzewczego, który wraca do kotła – a dzięki temu zwiększy się jego sprawność. Należy jednak pamiętać, że przy współpracy z kotłem kondensacyjnym lepiej sprawdzają się układy z jak największym udziałem ogrzewania podłogowego ze względu na podniesienie sprawności kotła.

Systemy mieszane dają dużą kontrolę nad temperaturą w poszczególnych pomieszczeniach, a tym samym pozwalają lepiej kontrolować wydatki na ogrzewanie.

Podłogówka nie jest nowością na rynku i każdy, kto budował dom czy wykańczał mieszkanie wie, co to jest. Ogrzewanie podłogowe ma jednak różne warianty, dlatego przed wyborem warto zorientować się, jakie wady i zalety ma każdy z nich. Niezależnie jednak od wybranego typu (podłogówka elektryczna lub wodna) trzeba też pamiętać o tym, że atuty instalacji w pełni docenimy w przypadku ułożenia jej pod podłogą z płytek kamiennych lub ceramicznych, które mają niski opór cieplny. Zagwarantuje to szybkie nagrzewanie pomieszczenia. Można też kłaść bezpośrednio na wylewkę podłogę z terakoty lub wykładzinę.

Jeżeli jednak chcielibyśmy zastosować ogrzewanie podłogowe pod podłogą z wykończeniem drewnianym lub wykonaną z paneli należy dokładnie sprawdzić, czy do tego celu się one nadają. Dodatkowo należy pamiętać, że przewodnictwo cieplne podłóg drewnianych jest gorsze i skuteczność takiego ogrzewanie może być nieco gorsza.

Więcej informacji na stronie: www.wavin.com

64-320 Buk , ul. Dobieżyńska 43 , woj. wielkopolskie
tel. 618911000,

Budowa hali rolniczej i projekt

Inwestycje budowlane w tradycyjnej technologii niosą ze sobą znaczne koszty oraz wymagają dużych nakładów pracy i czasu. Często nie da się ich przeprowadzić w trakcie zimy, w związku z czym wpływają one niekorzystnie na działalność rolniczą. Czy jest dla tego alternatywa? Zdecydowanie! Coraz częściej można spotkać zadowolonych użytkowników, którzy zdecydowali się na budowę hali rolniczej w lekkiej technologii tunelowej.

fot. Zakład Mechaniczny PROGRESS

– Bezfundamentowe stalowe hale namiotowe oferują nieograniczone możliwości w dopasowaniu konstrukcji do potrzeb zamawiającego – mówi Leszek Sawicki z Zakładu Mechanicznego PROGRESS, specjalizującego się w tego typu konstrukcjach.

Firma PROGRESS znana jest ze swojego profesjonalnego podejścia w zakresie projektowania hal rolniczych oraz ich wytwarzania. Te lekkie konstrukcje zyskują coraz większe uznanie na rynku.

fot. Zakład Mechaniczny PROGRESS

Budowa hali rolniczej przez doświadczonego producenta

PROGRESS działa na rynku już od 1995 roku i specjalizuje się w budowie hal rolniczych oraz dla przemysłu. Te wyprodukowane specjalnie dla rolnictwa trafiają na rynek pod specjalną marką Hale na Bale.

fot. Zakład Mechaniczny PROGRESS

– Nasze hale charakteryzują się ocynkowaną konstrukcją w systemie tzw. kratownicy – wyjaśnia Leszek Sawicki. – Dzięki nowoczesnemu parkowi maszynowemu gwarantujemy najwyższą jakość wykonania. Co bardzo ważne, nasze hale magazynowe cechuje wytrzymałość śniegowa nawet do 120 kg/m2, a do tego nie jest im straszny wiatr ciągły o prędkości do 90km/h.

Odporność na trudne warunki atmosferyczne sprawia, że hale z powodzeniem użytkowane są w wielu rejonach Polski i Europy. Odpowiednio zaprojektowane hale rolnicze wytwarza się z wysokogatunkowej stali oraz z użyciem plandek renomowanych producentów. Wszystkie konstrukcje są wytworzone zgodnie z normami ISO 9001:2015 oraz posiadają certyfikaty CE, co ułatwia uzyskanie dotacji na taką inwestycję. Firma PROGRESS oferuje 10-letnią gwarancję na zgrzewane przez siebie plandeki.

fot. Zakład Mechaniczny PROGRESS

Projekt hali rolniczej zgodny z potrzebami

Lekkie Hale na Bale mogą mieć szerokość 8, 9, 10, 12, 15, dzięki czemu doskonale można je dopasować do wymagań określonego biznesu. Segmentowa budowa sprawia, że można je potem dodatkowo rozbudować, w razie potrzeb.

– Budowa hali rolniczej namiotowej to czasem jedyne wyjście dla rolnika lub przedsiębiorcy – dodaje Leszek Sawicki. – Oszczędzamy czas oraz zyskujemy ogromne możliwości.

fot. Zakład Mechaniczny PROGRESS

Odpowiednio zaprojektowane hale rolnicze w tym systemie można stosować przy bardzo różnych aspektach działalności. Świetnie sprawdzają się jako zabezpieczenie na bale ze słomą, służą jako kryte miejsce parkingowe dla maszyn rolniczych i kombajnów. Często stosuje się je do przykrycia silosów z płodami rolnymi, jak również dla zwierząt hodowlanych. Znane są także przypadki wykorzystania hal namiotowych jako ujeżdżalnie dla koni.

fot. Zakład Mechaniczny PROGRESS

– Nasze hale doskonale sprawdzają się również poza sektorem rolniczym – dodaje Leszek Sawicki. – Dostarczamy je do odbiorców, którzy stosują nasze wyroby jako różnego rodzaju magazyny, tymczasowe hale produkcyjne, a także zadaszenia basenów i boisk. Można je również spotkać w roli hangarów lotniczych.

fot. Zakład Mechaniczny PROGRESS

Czas to pieniądz

Główną zaletą budowy hali rolniczej w lekkiej konstrukcji jest możliwość zrezygnowania z fundamentów, w niektórych przypadkach uniknięcie konieczności zdobycia pozwoleń i znacznie przyspieszenie samych prac. Proces produkcji ma miejsce w jednej fabryce firmy PROGRESS, gdzie odbywają się wszystkie etapy wytwarzania, co także wpływa na szybsze dostarczenie gotowego produktu do inwestora. Hala przyjeżdża na miejsce jako gotowy produkt. Sam montaż odbywa się błyskawicznie i można ją użytkować już od pierwszego dnia po montażu.

fot. Zakład Mechaniczny PROGRESS

– Nasi doświadczeni pracownicy pomogą w wyborze oraz pomogą przygotować taki projekt hali rolniczej, który będzie zoptymalizowany pod względem jakościowym oraz finansowym. Możemy dopasować go także do wymagań i norm prawnych, które wynikają z warunków w danej lokalizacji – wyjaśnia Leszek Sawicki.

fot. Zakład Mechaniczny PROGRESS

Z pełną ofertą firmy można zapoznać się na stronie: www.halenabale.pl, www.zmprogress.pl

63-640 Bralin, Nowa Wieś Książęca 4a, woj. wielkopolskie
tel. 627819610,

Donice z betonu architektonicznego – producent z doświadczeniem

XXI wiek to epoka designu, a projektanci chętnie sięgają po materiały nieoczywiste, które odważnie zestawiają w różnych konfiguracjach i układach. Beton może być tego świetnym przykładem – to przecież materiał, który jeszcze w poprzednim ustroju mógł się kojarzyć tylko z jednym – z szarymi, wielkimi osiedlami, na których stały identyczne, niczym niewyróżniające się bloki.

Beton architektoniczny, jaki jest dziś w różnej postaci dostępny na rynku, nie ma z taką architekturą nic wspólnego. To materiał, który otwiera nieograniczone możliwości w zakresie designu, bo można kształtować go w dowolny sposób. Okładziny ścienne i schodowe w różnych kolorach i fakturach, a nawet tak nietypowe wyroby, jak np. umywalki, lampy, stoliki czy donice z betonu architektonicznego – producenci mają w tym zakresie ogromne pole do popisu, a granice zdaje się stawiać tylko… ludzka wyobraźnia.

Świetnych przykładów dostarcza oferta firmy BTB Beton Architektoniczny. Jako producent donic oraz szerokiej gamy innych wyrobów z betonu, firma postawiła sobie za cel dostarczać na rynek najwyższej klasy produkty, które będą łączyć wysokie walory wizualne z doskonałymi parametrami, jak: odporność na trudne warunki atmosferyczne, uszkodzenia mechaniczne, długa żywotność. Dzięki temu oferowane przez producenta donice z betonu architektonicznego mogą z powodzeniem pełnić nie tylko rolę „pojemnika” na kwiaty. W jakiej jeszcze funkcji się sprawdzą?

fot. BTB Beton Architektoniczny

BTB Beton Architektoniczny – producent donic dla kreatywnych

Donice z betonu architektonicznego są solidne, trwałe i wytrzymałe, przez co szczególnie chętnie wybierane są do aranżacji przestrzeni na zewnątrz – zarówno komercyjnych, jak i prywatnych. W odróżnieniu od wyrobów z tworzywa, są one relatywnie ciężkie, przez co niestraszne im nawet bardzo silne podmuchy wiatru. Te same cechy sprawiają też, że trudno je ukraść, co na potencjalnych złodziei działa zniechęcająco. Oferowane przez producenta – BTB Beton Architektoniczny donice są ponadto bardzo łatwe w konserwacji. W tej kategorii wygrywają z równie eleganckim, ale dość wymagającym drewnem, bo nie trzeba ich szlifować ani lakierować/ malować, aby uchronić materiał przed degradacją na skutek szkodliwego działania warunków atmosferycznych.

Wysoka estetyka donic sprawia, że coraz częściej widujemy je też w bardziej nietypowych odsłonach, w których służą nie tylko do tego, aby mogły rosnąć w nich kwiaty czy inne rośliny. Donice z betonu architektonicznego świetnie spiszą się też w roli nietypowego przepierzenia, które może oddzielać np. stoliki w kawiarnianym ogródku od deptaka czy chodnika. W ten sam sposób wykorzystuje się je też w strefach restauracyjnych w galeriach handlowych – ustawione jedna obok drugiej masywne donice wydzielają przestrzeń, w której można zatrzymać się i odpocząć od zakupowej bieganiny. I choć donice skutecznie wyznaczają granice danej przestrzeni, to jednocześnie nie tworzą klaustrofobicznego efektu zamknięcia, jaki stworzyłaby zwykła ściana. Ponadto rosnące w nich kwiaty, iglaki czy inne rośliny pozwalają uzyskać spektakularny i naturalny efekt „zielonej ściany” przepuszczającej światło, co dodatkowo sprzyja wypoczynkowi.

fot. BTB Beton Architektoniczny

Oferowane przez producenta donice z betonu architektonicznego podobną rolę mogą też pełnić w prywatnych ogródkach. Doskonale zastąpią balustradę na tarasie, oddzielając go od reszty ogrodu, mogą też stać się nietuzinkową granicą pomiędzy np. kącikiem na grilla a rabatą kwiatową czy inną strefą w ogrodzie.

W dużych przestrzeniach – zarówno komercyjnych, jak i prywatnych, donice z betonu architektonicznego mogą posłużyć jako nieoczywisty sposób na wydzielenie np. domowego kącika biurowego czy oddzielenie salonu od kuchni. To doskonała alternatywa dla trwałych elementów – przepierzeń, balustrad, ścian, bo donice z betonu architektonicznego są na tyle ciężkie, że nie przesuną ich dzieci, a zarazem na tyle lekkie, że z łatwością można zmieniać aranżacje bez kosztownego i czasochłonnego remontu.

Jako producent donic z betonu architektonicznego, firma BTB oferuje bardzo rozbudowaną gamę wyrobów o różnych kształtach, wielkościach, odcieniach i wariantach wykończenia (gładkie, porowate). Dzięki temu bez trudu znajdą tu coś dla siebie zarówno ci odbiorcy, którzy dysponują niewielką przestrzenią, jak i osoby, które chcą stworzyć z donic oryginalną ściankę czy balustradę.

fot. BTB Beton Architektoniczny

Epoka plastiku się kończy i coraz rzadziej osoby urządzające przestrzeń w domu i wokół niego sięgają po wyroby z tego materiału. Dotyczy to również plastikowych donic, które – nawet jeśli są bardzo tanie, to jednak pod względem estetyki pozostają daleko w tyle np. za drewnem czy betonem architektonicznym. To właśnie ten ostatni materiał deklasuje nie tylko plastik, ale również drewno, od którego jest o wiele trwalszy i mniej kłopotliwy w konserwacji. Nic dziwnego, że donice z betonu architektonicznego to dziś synonim elegancji, dobrego smaku, a także solidności i trwałości, przez co to właśnie one najczęściej zdobią wejścia do hoteli, butików, a także ogródki restauracyjne oraz prywatne tarasy.

Z ofertą firmy można zapoznać się na stronie: www.beton-architektoniczny.pl

05-250 Radzymin, al. Jana Pawa II 60, woj. mazowieckie
tel. 22 786 65 65,

Czy warto ubezpieczyć nieruchomość na 3 lata?

Ubezpieczenie nieruchomości na 3 lata – co może zawierać?

Ubezpieczenie nieruchomości na okres 3 lat działa w taki sam sposób jak polisa jednoroczna. Jest jednak zdecydowanie wygodniejsza, gdyż nie trzeba pamiętać o konieczności jej odnawiania co roku. Bardzo często towarzystwa oferują atrakcyjne zniżki na zakup ubezpieczenia na dłuższy czas, co sprawia, że finalnie jest tańsze.

Tego typu polisa zapewnia ochronę nieruchomości, czyli mieszkania lub domu. Może obejmować również budynki, które są w budowie, rozbudowie, przebudowie lub remoncie. Zakres ubezpieczenia może być szeroki i dotyczyć nie tylko murów czy elementów stałych, ale również budynków gospodarczych, garaży, a nawet ogrodzenia, które jest trwale połączone z gruntem. Oprócz nich do polisy można włączyć także:

• ruchomości domowe (meble, elementy wyposażenia wnętrza itd.),
• przedmioty o dużej wartości (antyki, kosztowności itp.),
• obiekty znajdujące się poza posesją (np. domek letniskowy).

Dobór odpowiedniego zakresu ochrony zależy przede wszystkim od potrzeb. Im jest szerszy, tym większe daje poczucie bezpieczeństwa.

Przed czym chroni ubezpieczenie na 3 lata?

Ubezpieczenie nieruchomości na 3 lata ma chronić przed zdarzeniami losowymi, które mogą ją uszkodzić lub całkowicie zniszczyć. Wszystko zależy od wariantu, na jaki się zdecydujesz. Wersja podstawowa może obejmować kilka najczęściej występujących ryzyk, a polisa all risk wszystkie poza wyłączeniami, które są określone w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia. Każde ubezpieczenie można dodatkowo rozszerzyć, wybierając:

• ochronę przed kradzieżą z włamaniem, zwykłą oraz rabunkiem rzeczy osobistych poza miejscem zamieszkania,
• ubezpieczenie OC w życiu prywatnym,
• rozszerzenie NNW, czyli ochronę od następstw nieszczęśliwych wypadków,
• pomoc assistance,
• ubezpieczenie przedmiotów szklanych.

Dokładny zakres ochrony ustala się indywidualnie w towarzystwach ubezpieczeniowych. Zanim podejmiesz decyzję o wyborze konkretnej polisy, porównaj je na stronie cuk.pl. W ten sposób wybierzesz wariant, który będzie najlepiej dopasowany do Twoich potrzeb.

Co charakteryzuje ubezpieczenia nieruchomości na 3 lata?

Ten rodzaj ubezpieczenia różni się od polisy rocznej tylko czasem obowiązywania. Decydując się na nie, podpisujesz od razu umowę na dłuższy czas Dzięki temu masz pewność, że do końca umowy Twoja składka nie wzrośnie. Ogromną zaletą zakupu długoterminowego ubezpieczenia mieszkania jest także możliwość otrzymania większych zniżek niż w przypadku zwykłej polisy. Towarzystwa chętniej udzielają takiego rabatu z powodu wyższej łącznej kwoty, jaką musisz zapłacić.

Z atrakcyjnych zniżek mogą skorzystać zazwyczaj klienci, którzy zdecydują się na opłacenie polisy z góry na okres 3 lat. Możesz także wybrać wariant ratalny. W takim przypadku musisz liczyć się z tym, że nie otrzymasz aż tak atrakcyjnych rabatów.

Jaki jest koszt ubezpieczenia mieszkania na 3 lata?

Na rynku są dostępne różne oferty ubezpieczenia mieszkania, które różnią się przede wszystkim ceną. Na wysokość składki, którą musisz zapłacić, wpływa kilka istotnych czynników. Najważniejsze z nich to:

• wartość nieruchomości – im droższy dom czy mieszkanie, tym wyższa składka,
• ryzyka, które obejmuje – najtańsze są warianty podstawowe, a najdroższe all risk,
• zakres ubezpieczenia – wysokość składki zależy także od tego, jakie elementy nieruchomości obejmiesz ochroną,
• dodatkowe rozszerzenia – możesz wybrać np. domowe assistance, OC w życiu prywatnym,
• lokalizacja nieruchomości – ubezpieczenie domu czy mieszkania na terenach, na których występuje ryzyko wystąpienia np. powodzi, jest zdecydowanie droższe.

Ubezpieczenie nieruchomości na 3 lata – o czym trzeba pamiętać?

Zanim podpiszesz umowę polisy ubezpieczeniowej nieruchomości na 3 lata, dokładnie zapoznaj się z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia. Ważne są wszystkie informacje, które znajdują się w tym dokumencie, ale szczególnie wnikliwie przeanalizuj część dotyczącą wyłączenia odpowiedzialności towarzystwa ubezpieczeniowego – to opis sytuacji, w których wypłata odszkodowania jest niemożliwa.

Najczęściej dotyczy to przypadków, gdy do zdarzenia doszło na skutek rażącego niedbalstwa lub celowego działania. Ubezpieczający może odmówić wypłaty świadczenia również wtedy, gdy szkody zostały spowodowane przez osobę pod wpływem substancji psychoaktywnych. Wyłączenie odpowiedzialności obowiązuje również w przypadku samowoli budowlanej oraz braku obowiązkowych przeglądów różnego rodzaju instalacji w budynku. Towarzystwo może także odmówić wypłaty świadczenia w sytuacji, gdy w nieruchomości przeprowadzane były większe prace remontowe, które przyczyniły się do powstania szkód. Taki budynek musi zostać objęty dodatkowym ubezpieczeniem remontowym.

15-232 Białystok, Mickiewicza 32/22, woj. podlaskie
tel. 698 026 353,

Dłuższa żywotność elektronarzędzi? Sprawdź elektronarzędzia z silnikiem bezszczotkowym

fot. 123rf.com

Czym są elektronarzędzia szczotkowe i bezszczotkowe?

Silniki elektronarzędzi dzielimy na standardowe (komutatorowe lub po prostu szczotkowe) i bezszczotkowe. Te pierwsze nazywa się standardowymi, ponieważ są produkowane od wielu lat przez wszystkich producentów. Na dobrą sprawę można powiedzieć, że do momentu skonstruowania silników bezszczotkowych nie przyjął się żaden inny model silnika.

Komutator, od którego bierze się nazwa, to element przełączający i zmieniający kierunek prądu w uzwojeniu. To właśnie po komutatorze ślizgają się szczotki elektryczne, wykonane z krzemu lub grafitu. Te dostarczają energię elektryczną do komutatora, dzięki czemu wytwarza się pole magnetyczne obracające motorem. Z kolei obroty motoru przenosi się za pomocą przekładni na obrót w elektronarzędziu, na przykład w wiertarce.

Silnik bezszczotkowy ma nieco inną budowę – jego działanie jest oparte o sekwencyjne zasilanie cewek, dzięki czemu wytwarza się nieustannie zmieniające się pole magnetyczne. Pole magnetyczne uruchamia rotor, wprawiając go w ruch – a siła tego ruchu przenoszona jest na elektronarzędzie, na przykład na wiertło wspomnianej już wiertarki.

Czytaj więcej o silnikach bezszczotkowych w elektronarzędziach

Standardowy silnik komutatorowy. Widać uzwojenie i blaszki wirnika.

fot. 123rf.com

Dlaczego elektronarzędzia bezszczotkowe mają dłuższą żywotność od tych z silnikiem?

Szczotki grafitowe lub węglowe są tym elementem silnika komutatorowego, który ulega zużyciu. Montując w elektronarzędziu silnik bez szczotek, unikamy sytuacji, w której narzędzie nie będzie działało już tak wydajnie jak wcześniej lub przestanie działać w ogóle, właśnie ze względu na wytarcie szczotek. Jest to powszechny problem występujący w silnikach szczotkowych. Szczotki ponadto są wrażliwe na czynniki zewnętrzne – w związku z tym ich wymiana może być konieczna także np. z powodu zapylenia. Do takiej sytuacji zaś może dojść chociażby w trakcie remontu.

Jedynym rozwiązaniem tego problemu jest systematyczne czyszczenie szczotek w silniku lub ich wymiana. Szczotki w silniku należy wymieniać stale i regularnie – w przypadku wiertarki co około 150 godzin pracy urządzenia (chyba że wcześniej zauważymy, że rotor pracuje słabiej, niż powinien). Może to być jednak kłopotliwe i frustrujące, a w przypadku niektórych urządzeń również drogie, tym bardziej że kupno szczotek na wymianę nie zawsze jest łatwe, a czasem po prostu niemożliwe. Zdarza się bowiem, że dane urządzenie i części zamienne nie są już dostępne u producenta, albo są one zamontowane w taki sposób, że nie da się ich wymienić – konieczna jest wymiana całej jednostki. To zaś często może oznaczać koszt porównywalny z zakupem nowego elektronarzędzia – jest więc zupełnie nieopłacalne.

To, co powinno nas przekonać do zakupu elektronarzędzi bezszczotkowych jest to, że przecież nie po to kupujemy sprzęt, żeby musieć go później samodzielnie rozkręcać i naprawiać, zamiast nim pracować.

W przypadku narzędzi bezszczotkowych jedynym elementem zużywającym się mogą być łożyska – jednak nie zdarza się to tak często, a ich ewentualna wymiana nierzadko w ogóle nie jest konieczna. Dlatego też elektronarzędzia bezszczotkowe uchodzą za znacznie trwalsze i o dłuższej żywotności niż urządzenia ze starszym silnikiem komutatorowym.

Zalety silników bezszczotkowych

Jakie jeszcze zalety mają elektronarzędzia bezszczotkowe?

Ze względu na inną konstrukcję, silnik bezszczotkowy zużywa mniej prądu, co jest szczególnie ważne w przypadku elektronarzędzi akumulatorowych, gdy liczy się każda minuta działania baterii. Jednocześnie, pomimo mniejszego zużycia prądu, silnik ten zapewnia dłuższą pracę i w dodatku z wyższą wydajnością. Dzięki zarządzaniu pracą silnika za pomocą układu elektronicznego wydajność jest wyższa nawet o 30% w porównaniu z elektronarzędziem wyposażonym w silnik standardowy o tej samej mocy. Silnik bezszczotkowy pracuje też o wiele ciszej.

Kolejną bardzo ważną zaletą jest mniejsza złożoność i rozmiar silników bezszczotkowych. Dzięki takim silnikom całe narzędzie jest lżejsze, mniejsze i poręczniejsze, a to z kolei wpływa na komfort i jakość wykonywanej z ich użyciem pracy. Jest ona nieporównywalnie łatwiejsza, można także pracować ze znacznie większą precyzją i mniej się męczyć, ponieważ nie trzeba już operować ciężkim i nieporęcznym sprzętem. Nie ma chyba zresztą niczego zaskakującego w tym, że łatwiej nam się pracuje z użyciem narzędzi małych i lekkich, niż dużych i ciężkich. Praca wykonywana narzędziem bezszczotkowym jest wydajniejsza również dlatego, że tego typu silniki, z racji swojej konstrukcji, przenoszą moment obrotowy o wiele dokładniej, dzięki czemu wiertło kręci się z dużą mocą dokładnie wtedy, gdy naciśniemy włącznik.

Zbliżenie na silnik bezszczotkowy.

fot. 123rf.com 

Które elektronarzędzia akumulatorowe warto mieć w wersji bezszczotkowej?

Znanym producentem elektronarzędzi akumulatorowych do użytku domowego w wersji z silnikiem bezszczotkowym jest marka RYOBI, w ofercie, której znajdziemy sprzęt niezbędny każdemu majsterkowiczowi:

• wiertarko-wkrętarkę,
• wiertarkę udarową,
• szlifierkę kątową,
• młotowiertarkę,
• pilarkę łańcuchową,
• pilarkę tarczową.

Bezszczotkowa wiertarko-wkrętarka udarowa

bezszczotkowa wiertarko-wkrętarka udarowa

Mówi się, że wiertarko-wkrętarka zastępuje dzisiaj zestaw śrubokrętów i imbusów, który dawniej znajdował się w każdym domu. I rzeczywiście, przy jej pomocy możemy wkręcać śruby i wkręty, tym samym szybko i sprawnie wykonując proste działania, jak montaż półek, skręcanie mebli czy dokręcanie poluzowanych śrub w urządzeniach. Natomiast dzięki udarowi możemy wiercić mniejsze dziury w ścianach i betonie.

Bezszczotkowa wiertarka udarowa

O ile do szybkich i małych prac spokojnie wystarczy nam wiertarko-wkrętarka, o tyle do działań trudniejszych i wymagających większej mocy potrzebna będzie już wiertarka udarowa. Będzie przydatna przykładowo do wiercenia dużych otworów w drewnie (zwłaszcza twardym) czy w stali. Zdecydowanie przyda się ona także do wiercenia w betonie i cegle. Można także zmieniać w niej końcówki z wierteł na szczotki czy tarcze polerskie.

Bezszczotkowa szlifierka kątowa

Bezszczotkowa szlifierka kątowa RYOBI

Jeśli z kolei potrzebujemy przeciąć blachę, pręty czy inne elementy metalowe, niezastąpiona będzie szlifierka kątowa. Mówi się nawet, że majsterkowicza początkującego i zaawansowanego rozróżnia się po tym, czy ma na wyposażeniu bezszczotkową szlifierkę kątową.

Bezszczotkowa młotowiertarka udarowa

Młotowiertarka ma o wiele większą moc, niż wkrętarko-wiertarka czy wiertarka udarowa, dlatego też przydaje się przy samodzielnych remontach i budowie. Za jej pomocą możemy wykuwać otwory i bruzdy w ścianach, skuwać posadzki i okładziny czy wiercić duże dziury w betonie.

Bezszczotkowa pilarka łańcuchowa

bezszczotkowa pilarka łańcuchowa RYOBI

Pilarka zdecydowanie przyda się nam do prac w ogrodzie, takich jak przycinanie gałęzi drzew i krzewów. Bardzo ułatwi także pracę przy cięciu kłód na mniejsze kawałki, którymi będzie można później palić w piecu.

Bezszczotkowa pilarka tarczowa

bezszczotkowa pilarka tarczowa RYOBI

Jeśli mamy duszę majsterkowicza i prowadzimy w czasie wolnym własny warsztat, na przykład stolarski, to pilarka tarczowa będzie jednym z naszych podstawowych narzędzi. Wykonamy nią długie i proste cięcia, zarówno w płytach drewnianych na wymiar, jak i blatach kuchennych, półkach, własnych meblach czy panelach lub deskach podłogowych.

Bezszczotkowe elektronarzędzia akumulatorowe – gdzie ich szukać?

Warto przypomnieć, że silniki bezszczotkowe zauważalnie wpływają na wydajność nie tylko urządzeń, ale także akumulatorów (w przypadku elektronarzędzi akumulatorowych). Warto więc szukać narzędzi zasilanych właśnie w ten sposób. Wspomniane wcześniej urządzenia marki RYOBI są na przykład wyposażone w autorski system RYOBI ONE+™, który pozwala na przekładanie jednej baterii pomiędzy wieloma urządzeniami. Mając do dyspozycji takie rozwiązanie zaoszczędzimy nie tylko na zakupie osobnego akumulatora do każdego narzędzia (co zresztą nie zawsze jest potrzebne, ponieważ nie korzystamy ze wszystkich urządzeń tak samo często), ale także na ich ładowaniu. Elektronarzędzia pozbawione okablowania będą znacznie poręczniejsze podczas pracy, zwłaszcza gdy musimy je przenosić z miejsca na miejsce – dzięki nim praca pójdzie nam szybciej i wydajniej, a więc i przyjemniej.