Boniowanie – pochwała tradycji w nowoczesnym wydaniu

Sposobów zdobienia elewacji jest wiele. Mało która jednak może pochwalić się tak długą tradycją, jak boniowanie. Jego historia – sięgająca czasów antycznych i stanowiąca część spuścizny Imperium Rzymskiego – dobitnie pokazuje uniwersalność oraz ponadczasowość tej metody, która z powodzeniem jest stosowana do dzisiaj zarówno w dekorowaniu monumentalnych budowli użyteczności publicznej, jak i prywatnych domów.

Jak wyjaśnia Maciej Iwaniec, Manager Renowacje i Fasady w firmie Baumit:
– Profilowanie za pomocą bonii, czyli spoin, ma na celu podkreślenie układu kamieni lub – w przypadku tynku – naśladowanie go. W zależności od możliwości, stylu i upodobań, boniowana może być cała powierzchnia elewacji, jak również tylko współtworzące ją pojedyncze elementy – na przykład cokoły, naroża ścian, obramowania otworów okiennych i drzwiowych czy podpory w formie filarów. Operując szerokością i głębokością rowków, sposobem wyprofilowania ich krawędzi oraz wykończeniem powierzchni można pokusić się o ciekawe efekty, wykorzystujące zjawisko załamywania się światła i grę światłocieni.

Szlachetne korzenie
Nie ulega wątpliwości, że boniowanie stanowi jedną z najstarszych i wciąż stosowanych technik zdobienia ścian zewnętrznych wszelkiego rodzaju budowli. Jej historia ma bardzo szlachetne korzenie – jako rozwiązanie wykorzystywane w obiektach budowanych z kamienia, jest znana już od czasów starożytnego Rzymu. W okresie średniowiecza straciła nieco na popularności, by z nadejściem renesansu nastąpiło jej prawdziwe, nomen omen, odrodzenie. To właśnie w czasach Leonarda da Vinci i Michała Anioła, którzy zresztą często wykorzystywali boniowanie w swoich projektach architektonicznych, zaczęło ono na powrót święcić triumfy. Wtedy też nastąpiło intensywne rozwinięcie możliwości zastosowania tej metody. Z techniki dekoracyjnego opracowania krawędzi i lica bloków kamiennych, służących jako budulec budynków, murów czy mostów, stała się odrębnym sposobem zdobienia – ornamentem – który zaczęto wykorzystywać również do upiększania otynkowanych ścian konstruowanych z cegły.

To, co w renesansie było postrzegane jako powrót do klasycznych rozwiązań artystycznych ulepszonych o nowe, uproszczone i dostosowane do wykorzystywanych materiałów budowlanych zabiegi, z upływem czasu okazało się być stałym elementem widocznym w architekturze właściwie każdego miasta i kraju Europy oraz obu Ameryk. Przez wieki – aż po dziś dzień – boniowanie  było jednak  stosowane przede wszystkim jako metoda zdobienia budynków reprezentacyjnych, zwłaszcza użyteczności publicznej czy arystokratycznych rezydencji.

Tradycja w służbie nowoczesności
Jak się okazuje, współcześnie – nawet w dobie tak popularnego w architekturze surowego minimalizmu –  boniowanie sprawdza się równie dobrze i z sukcesem odnajduje się także w budownictwie mieszkalnym. Świadczą o tym między innymi dwie znakomite realizacje zaprojektowane przez Magdalenę i Macieja Beczaków z pracowni architektonicznej BECZAK / BECZAK / ARCHITEKCI, docenione w prestiżowym konkursie „Fasada Roku”. Zarówno SIO House w Konstancinie-Jeziornie, jak również RYB House w Zielonkach-Wsi to śmiałe, zgeometryzowane bryły o elewacjach, których układ podziału stworzony przez spoiny boniowania, przywołuje na myśl „pancerz” chroniący wnętrze. Ciemnografitowy kolor tynku dopełnił tego wrażenia.

Na czym w przypadku tej techniki polega recepta na długowieczność wyjaśnia ekspert firmy Baumit.
– Boniowanie to doskonała metoda zdobienia elewacji obiektów o nowoczesnym, geometrycznym kształcie przede wszystkim dlatego, że podkreśla czystość zarówno linii i kątów, jak również całej bryły. Szczęśliwie dla zwolenników klasycznych rozwiązań, czasy żmudnego obrabiania kamiennych bloków odeszły już w niepamięć. Dzięki nowoczesnym technologiom, które umożliwiły stworzenie profesjonalnych materiałów najwyższej jakości i nieskomplikowanych w obsłudze narzędzi, technikę boniowania można zastosować na każdej otynkowanej powierzchni – tłumaczy.

Tradycyjne bonie w tynkach wykonywano przy pomocy szablonów, który prowadzono po listwach (łatach), wycinając w świeżej zaprawie, ostateczny kształt. Pola miedzy boniami wypełniano zaprawą, często także fakturowaną,  imitują np. ciosy kamienne. W przypadku ocieplanych elewacji, boniowanie wykonuje się w warstwie termoizolacji. Najczęściej wycinana się w materiale termoizolacyjnym bruzdy, w które osadza się profile z tworzywa sztucznego o określonych kształtach. Profile bonii do systemów ociepleń zawsze na rogach muszą mieć perforacje lub trwale zamontowane paski siatki, tak jak w systemowych narożnikach do systemów ociepleń. Perforacja lub siatka powinna być przewiązana na zakładkę z główna siatką zbrojeniową zatopioną w zaprawie klejowo szpachlowej. Takie rozwiązanie – zazbrojenie, zabezpiecza powierzchnie docieplenia przed spękaniami na granicach różnych materiałów.

Innym, nieco prostszym rozwiązaniem, jest tzw. pseudoboniowanie polegające na tworzeniu płytkich „bruzd” w tynku z pomocą naklejanych pasm taśmy malarskiej.  Na powierzchnie pomalowanej w tych miejscach zaprawy klejowe, taśmy zrywa się po nałożeniu tynku, kiedy jego warstwa jest jeszcze świeża. Dzięki temu powstaje wrażenie głębi, wynikające z grubości nałożonego tynku i gry światłocienia, tak jak w przypadku „prawdziwego” boniowania. Najczęściej na bonie nakłada się tynk barwiony w masie, aby nie malować, co często powoduje zacieki. Dla zwiększenia kontrastu zaleca się miejsca bonii na warstwie klejowo-szpachlowej,  pokryć farbą innego koloru.

Przykład projektów SIO House i RYB House pokazuje, że technika ta jako metoda zdobienia elewacji nie musi kojarzyć się wyłącznie z „poważnymi” budynkami sądów czy monumentalnymi gmachami bibliotek i innych obiektów, w przypadku których podkreślenie majestatu i powagi funkcji jest priorytetem. Ze względu na swoje cechy – szlachetną prostotę oraz wizualne uporządkowanie przestrzeni graficznymi liniami i charakterystycznym, ale przy tym plastycznym układem – boniowanie doskonale wpisuje się w wizję współczesnej architektury o czystej, a zarazem wyrazistej oraz funkcjonalnej formie.


Data publikacji: 2017-01-04

Podobne technologie i poradniki


Podobno gdyby nie detale, nie byłoby wielkich...
Od teraz każdy, nawet mało doświadczony wykonawca...
Uwaga, uwaga! 1 kwietnia – nie, to...
Finał konkurs Fasada Roku 2017 zbliża się...
Ma wszystko, o czym marzą inwestorzy: doskonały...
182 projekty, 5 kategorii i tysiące oddanych...
Buszrem jest producentem nie tylko znakomitych materiałów...
Czas pędzi nieubłaganie. Koniec roku już za...
Jak sprawić, by klinkierowa elewacja zawsze prezentowała...
Stylowy wygląd to najbardziej widoczna, ale nie...
To ostatni dzwonek na odświeżenie fasady domu...